"Książę Walii, który potem został królem Edwardem VIII, przekonał się o tym na własnej skórze, a dokładnie na tej jej części, którą potem zasiadł na tronie.
Uczęszczał on do Dartmouth College w Devonshire, szkoły, która jest odpowiednikiem amerykańskiej Akademii Marynarki Wojennej w Annapolis. Pewnego dnia jeden z oficerów zauważył, ze książę płacze i zapytał, co się stało. Z początku chłopiec nie chciał powiedzieć, ale w końcu wyznał prawdę: kadeci kopali go. Komandor szkoły wezwał wszystkich chłopców i wyjaśnił im, że książe nie skarżył na nich, to on chce po prostu wiedzieć, dlaczego własnie księcia traktowano w tak szczególny sposób
Długo krygowali się, uśmiechali i wzajemnie poszturchiwali, aż wreszcie wyznali, że robili to, aby kiedyś, kiedy będą już służyć w Królewskiej Marynarce Wojennej móc się pochwalić, że kopnęli samego króla!"
Źródło: Dale Carnege "Jak przestać się martwić i zacząć żyć"
Kiedy więc jesteś kopany i krytykowany, pamiętaj, że często daje to temu, kto cię kopie. poczucie ważności. Oznacza to po prostu, że twoje osiągnięcia budzą jego zazdrość. Wielu ludzi czerpie dziką satysfakcję z krytykowania tych, którzy lepiej są od nich wykształceni i odnoszą sukcesy.
O politykach już nie wspomnę. O wyborcach tym bardziej. Szczególnie w okresie wyborów.

Jednym dostają się niezasłużone kopniaki. Innym należałyby się, ale nie dostają. Serdecznie pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńUtopią jest wierzyć, że ludzie mogą wymieniać poglądy, nie raniąc się nawzajem. Agresja wywołuje u atakowanego w obronie również agresję i spirala się nakręca. A mogłoby być tak pięknie... Rozmarzyłam się, ale rzeczywistość skrzeczy. Miłego wieczoru, Probusie dla Ciebie i Twojej , jak to sam określasz, Lepszej Połowy :-)))
UsuńDziękuję Ci, Tereso, za ten tekst, bardzo mądry i ważny. I bardzo potrzebny właśnie teraz, w okresie przedwyborczym. Jakoś tak mnie podbudował :-))
OdpowiedzUsuńNapisałam ten tekst, bo w tym czasie trudno mi funkcjonować np w Fb. Wszędzie takie złe emocje. Pozdrawiam
UsuńNic ująć,nic dodać. W teraźniejszości jest bardzo aktualny,zwłaszcza jak napisała poprzedniczks w okresie przedwyborczym.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Na szczęście jeszcze tylko kilka dni do wyborów, chociaż później przegrani będą rozwścieczeni. To jednak trzeba jeszcze dłuuugo czekać na normalność. Pozdrawiam, Nino :-)
UsuńCiekawy punkt widzenia:))
OdpowiedzUsuńWczoraj napisałam wierszyk pod wpływem... nie nie używek jakichś :-) ale 2 obrazów Hansa Zatzki i zatytułowałam "SCHODY" o wdrapujących się na szczyt i spadających z nich. Dzisiaj czuję się, jakbym przewidywała upadki znajomych przegrywających wybory. Coś to ma z kopania zdechłego psa. Czuję się okropnie :-(
Usuń