![]() |
(żródło: Dubánci - Utajený svět dubových lidiček) |
Od rana puszczam sobie piosenkę, która jest wspomnieniem minionych lat, odpowiednią w tym jesiennym pochmurnym dniu. Jak często u mnie bywa, zainspirowała mnie moja przyjaciółka , udostępniając tę piosenkę "retro" na swojej stronie FB, Irena.
Mówiłeś: "Włosy masz jak kasztany
I kasztanowy masz oczu blask"
Gdyśmy chodzili razem, kochany
Wśród złotych liści, wiatru i gwiazd
Wiatr trząsł kasztany pod stopy gradem
Mówiłeś: "Żegnaj" - i drżał ci głos -
"Lecz wszędzie, miła, dokąd pojadę
Zabiorę z sobą tę złotą noc"
Kochany, kochany
Lecą z drzewa, jak dawniej, kasztany
Wprost pod stopy par roześmianych
Jak cudny, rudy grad
Jak w noc, gdy w alejce
Rudy kasztan ci dałam i serce
A tyś rzekł mi trzy słowa, nic więcej
Że kochasz mnie i wiatr
Już trzecia jesień park nasz wyzłaca
Kasztany lecą z drzew trzeci raz
A twoja miłość do mnie nie wraca
Choć tyle świeci liści i gwiazd
I tylko złoty kasztan mi został
Mały talizman szczęśliwych dni
I ta jesienna piosenka prosta
Którą wiatr może zaniesie ci
Kochany, kochany
Lecą z drzewa, jak dawniej, kasztany
Wprost pod stopy par roześmianych
Jak cudny, rudy grad
Jak w noc, gdy w alejce
Rudy kasztan ci dałam i serce
A tyś rzekł mi trzy słowa, nic więcej
Że kochasz mnie i wiatr
Jak w noc, gdy w alejce
Rudy kasztan ci dałam i serce
A tyś rzekł mi trzy słowa, nic więcej
Że kochasz mnie i wiatr
Kasztanów u mnie ostatnio multum, cały woreczek.
źródło: familydaystriedandtested.com
Zbierał je wnuczek w parku przy Pałacu w Jankowicach. Mam swoje orzechy. Liczyłam, że z tego będą konstruoawane jakieś ludziki, czy zwierzęta za pomocą zapałek, plasteliny czy wykałaczek. Trochę żołędzi też by się przydało, ale trzeba po nie udać się do lasu. Od tego pomysłu odwiódł mnie jednak Kuba. Zbędna moja troska o zaopatrzenie materiałów na ludziki. On żadnych ludzików budować nie będzie. No, może jeszcze ... dinozaury. Przede wszystkim kasztany tworzyć będą bandy dla torów wyścigowych oraz stanowić materiał do budowy pojazdów samochodowych, a nie jakieś tam ... ludziki... phiii...
A myślałam, że jakiegoś ludzika z kasztanów (a nie dębowego) ...
źródło: Dubánci -
Utajený svět dubových lidiček
... posadzę sobie przy komputerze, nie jako talizman, ale "odpromiennik".
źródło: Pinterest , housenka
"(...) Jeden lub trzy kasztany położone obok przyrządu elektronicznego pochłoną emitujące z nich szkodliwe promieniowanie. Owoce te działają na zasadzie naturalnego odpromiennika. Udowodnione zostało, że kasztanowce do swojego rozwoju są zmuszone czerpać pierwiastki promieniotwórcze znajdujące się w glebie. Dzięki temu zabiegowi, brązowe owoce posiadają tak niesamowitą energię. A zawarte w ziemi pierwiastki przesyłają swojemu właścicielowi. Jednak, musimy wiedzieć, że ich moc szybko się wyczerpuje, zdolności neutralizujące zachowują do czterech tygodni. Po upływie tego okresu należy zastąpić je po prostu nowymi. Kiedy zostanie napełniony złowieszczą energią i dalej pozostaje w tym samy miejscu, zaczyna oddawać z podwójnie działającą siłą to co zebrał. Kasztany w naszym otoczeniu poprawiają atmosferę w domu czy miejscu pracy, a gdy włożymy je do kieszeni, polepszy się nasze samopoczucie, zniwelują bóle reumatyczne i poprawią naszą odporność na mrozy.
Tak twierdzi mi.in. Aniela Frank w swoim artykule na stronie Akademia Ducha.
Ale skąd wiadomo, czy to działanie jest pozytywne konkretnie dla naszego organizmu, czy czasem nie spowoduje jakichś szkód na zdrowiu?
Wnuczek uważa, że lepiej będzie działać na babcię ... zabranie jej laptopa i .... przekazanie jemu...
No cóż... kiedyś może jego potomek zaproponuje to jemu, jeśli w ogóle takie urządzenia będą jeszcze funkcjonować, w co wątpię.
Póki co, dla osób, które są mniej kreatywne, a będą musiały się dzeciakami w te dni jesienne zajmować, proponuję gotowca, jak wykonywać wesołe ludziki z kasztanów. tutaj
"(...) jak się nie ma talentu do poezji (jak się ma to z resztą też), zawsze można wziąć się za rękodzieło.
Nie ma chyba wdzięczniejszego jesiennego materiału do obróbki niż żołędzie i kasztany, a jeśli chodziliście do przedszkola albo szkoły w PRL-u, to przeszliście zapewne kurs tworzenia kasztanowych ludzików.
Wieczory są dłuższe, więc czas się znajdzie. Nie zrujnujecie się, bo materiał jest właściwie darmowy, a i dzieci w końcu dowiedzą się, że nie wszystko da się zrobić kliknięciem. A to, przyznacie, wyjątkowo cenna współcześnie wiedza" .
źródło:/zloteprzeboje.tuba.pl/









Jakimi zdobyczami techniki będą się bawiły nasze wnuki w przyszłości? Boję się myśleć.
OdpowiedzUsuńO kasztanach piszą tak samo jak o bursztynach, też mają nam pomagać we wszystkich schorzeniach...
Pozdrawiam cieplutko.:))
Dziękuję, Celu :)
UsuńCałe szczęście, że nie mamy daru przewidywania, bo przyszłośc techniczna może nas nie tylko zadziwiać, ale może też przerażać. Zawsze taka zdobycz, niewłaściwie użyta, może być zagrożeniem, jak nie dla człowieka, to dla środowiska. Rozwój jest jednak nieunikniony.
Serdeczności :))
Ja noszę kasztany w kieszeni płaszcza... Mówi się, że trzymanie jednego bądź dwóch kasztanów w kieszeni kurtki czy płaszcza dodaje nam energii i sprawia, że jesteśmy bardziej odporni na zimno.
OdpowiedzUsuńTeż słyszałam o tym, aby za duzo kasztanów nie gromadzić przy sobie. Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńDwa lata temu z wnusia jakieś ludziki robiłam,
OdpowiedzUsuńkiedy ona 6 lat miała.
Teraz zapewne, nie byłaby tym zainteresowana,
woli koniki żywe i je ujeżdżać.
Do zabaw z wczesnego dzieciństwa wraca się dopiero po latach.
UsuńPamiętam że w dzieciństwie robiłam kasztanowe ludziki, a teraz większość dzieci nie jest tym zainteresowana, a szkoda.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Dziękuję, Nino :)
UsuńTeraz na dzieci czekają różne nowoczesne zabawki, które też rozwijają kreatywność, ale zabawa z naturalnymi materiałami i owocami były takie nam wówczas bliskie i bezpieczne. Pozostał do nich sentyment, którym chciałoby się z wnukami podzielić. Ostatnio mąz opowiadał wnukowi zabawę z obręcza z koła rowerowego i haczykiem od kuchni, pieca. Nawet był zainteresowany, ale już wyobrażam sobie zdziwienie innych dzieci, gdyby wyruszył takim "pojazdem" na ulicę ...
Miłego dnia :)
Miałam na myśli pogrzebacz, a nie "haczyk" Czasem wystarczył twardy kijek :)
UsuńPrzecudne te ludziki, a ten ze ślimakami najlepszy:-)
OdpowiedzUsuńMnie też chwyta za serce, szczególnie ten bobas :)
UsuńGenialne te prace z kasztanów, gdy byłem dzieckiem nie wiedziałem co z nimi robić a teraz mi służą do lepszych snów. leżą pod łóżkiem. ;)
OdpowiedzUsuńMiałbyś piękne sny w dzieciństwie, ale czy te kasztany naprawdę mają taką moc? Podświadomie lepiej śpisz, wyluzowany i to jest cenne.
UsuńJa bym ich aż tak nie przeceniała :)
Miłej soboty :)