Translate

piątek, 27 marca 2020

POGADAJMY O "WOLENIU"


(Źródło: Pinterest)

Czy lubicie Gorana Bregovica?
Niekoniecznie? Wolicie innych muzyków?
A czy mimo to wybaczycie mi, że chociaż krótko posłuży mi za inspirację do tego wpisu?
Ponieważ nie mamy ze sobą kontaktu on line, to przyjmę, że wybaczycie mi to. Teraz w tych trudnych czasach jesteśmy przecież dla siebie miłosierni. Już wyobrażam sobie, jak to osoby, które fanami Bregovica nie są mówią, że i ja powinnam być wobec nich również miłosierna i go sobie darować.
Proszę bardzo: kwiatki dla Was na przeprosiny.


No to umówmy się, nie będę Was  twórcą z dawnej Jugosławii katowała. Po prostu,  pomińcie koncówkę z wideo Bregovica, ale wcześniej, obiecuję, nie będzie źle.
Goran Bregovic był w latach 70. liderem grupy Bijelo Dugme.
 Oto fragment ich dawnego przeboju: 
"Ej, Djurdjevdan je a ja nisam s onom koju volim" ("Dziś Dzień Konwalii, a ja  nie jestem z tą, którą kocham")

Jajko z konwaliami Feberge, 1898

Co roku car Mikołaj II, podobnie jak jego ojciec Aleksander III z okazji świąt wielkanocnych wręczał jedno jajko żonie. W 1898 roku otrzymała przepiękne różowe jajko z konwaliami wykonanymi z pereł. W środku w brylantowych ramkach znajdują się portrety cara i jego dzieci.

Ale ja wolę takie  tańsze "Feberge", bez konwalii, które mi przywiózł z dawnej Rosji mój mąż, bo to jego (męża) wolę, a on, mam nadzieję woli mnie od innych kobiet.










W  języku Gorana Bregovica "kochać" bazuje na słowie "woleć".
Przypomina nam, iż decyzję kochania podejmujemy z własnej woli.

Kocham swoich bliskich - siedzę w domu, a zarazem  pilnuję, aby i oni tak czynili dla naszego wspólnego dobra.
Co wolę -  życie czy śmierć?
Wolę życie i dlatego wybieram pewne ograniczenia, nie tylko dlatego, że mi nakazano.
Mój wnuk śpiewa:  "A ja wolę moją mamę..."
Nie mam wątpliwości, że woli, tzn. kocha swoją mamę.

Każdy teraz coś innego "woli" i za czym, lub za kimś innym, tęskni.
Ale wszyscy  wolą te czasy przed pandemią.
Dawno... dawno... przed erą koronawirusa, w jednym z postów też pisałam o "woleniu" i w nim przedstawiłam pana, który swojej żony wcale nie "wolał", ale jak się okazało, nie on jeden woli cudze żony. 
Marian Opania - Mam już dosyć żony - YouTube


Ja jestem skromny i cichutki,
Ja nie mam żadne inne smutki
Ja mam właściwie wszystko, co ludzie od życia tylko chcą.
Jużby od biedy człowiek wyżył
Się erotycznie czasem zbliżył
By się zabawił tu i tam - cóż, kiedy jeden kłopot mam:
Ja mam już dosyć swojej żony
Jak mam to nazwać: przesyt? spleen?
Ja chodzę smutny i znudzony
Pij lat dwadzieścia ten sam płyn
Ja się buntuję, się nie daję,
Mnie się już z tego płakać chce
Pan myśli, że się przyzwyczaję? Ja też myślałem, ale nie.

ONA JEST TAKA STRASZNIE GRUBA!
Ona ma TAKIE nogi dwie!
Ona ma profil Belzebuba, tylko co do ogona nie
Ona jest taki tran sercowy
Go się nie lubi a się je
Tylko od trana jest pan zdrowy
A od niej to cholera wie.

I czy to nie jest los ananty:
Zrobiłem żonie niespodziankę
Wróciłem wczoraj wczesniej i
Zaglądam do niej poprzez drzwi...
Ta jędza pod mym własnym dachem leżała sobie z jakimś gachem!
Ja się go pytam: "Panie! Z nią?!"
I odpowidział: "Wisz pan co?

Ja mam już dosyć swojej żony
Jak mam to nazwać: przesyt? spleen?
Ja chodzę smutny i znudzony: pij lat dwadzieścia ten sam płyn
Ja się buntuję, się nie daję,
Mnie się już z tego płakac chce
Pan myśli, że się przyzwyczaję? Ja też myślałem, ale nie.

ONA JEST TAKA STRASZNIE CHUDA!
Ona ma TAKIE nogi dwie!
Ona takie cienkie uda, a co do "tutaj" - wcale nie
Ona jest taki tran sercowy
Go się nie lubi a się je
Tylko od trana jest pan zdrowy
A od niej to cholera wie."


Zatem, kochane panie, mimo, że siedzimy w domu, nie zapominajmy o gimnastyce. Ja dzisiaj ćwiczyłam razem ze swoim przedszkolakiem. Jego ciocia z przedszkola przysłała mamie sms-em zestaw ćwiczeń w domu. Babcię w domu potraktowano, jak "przedszkolaka" i ustawiono do pionu na równi z wnukiem. Dobre i to. Nie podam, kto wygrał na czas w slalomie . "Wolę" slalom na świeżym powietrzu, na trawie, niż w salonie na wyglazurowanej podłodze. Wnuk wywrotki zaliczyć może bez większego szwanku, ale tego już o babci powiedzieć nie można.

Mam nadzieję, że na Święto Konwalii, 1 maja, będzie już duuuużo weselej i każdy chłopak będzie mógł spotkać się ze swoją dziewczyną, a nie, jak ten w tym klipie.

Bijelo Dugme - Durdevdan ( Święto Konwalii) - You Tube


Wiosna spoczywa na moim ramieniu.
Konwalia się zieleni,
konwalia się zieleni,
Dla każdego oprócz mnie.

Tabory odeszły, a ja zostałem.
Nie ma gwiazdy jutrzenki,
Nie ma gwiazdy jutrzenki,
Mojej towarzyszki.

Ej, komu dzisiaj, moja droga
Pachnie jeszcze konwalią?
Pachnie jeszcze konwalią?
Mnie już nigdy więcej nie będzie.

Tutaj już świta, tu już świta,
Pomodlę się do Boga.
Tutaj już świta, tu już świta,
Jest Djurdjevdan*,
A ja nie jestem z tą, którą kocham.

Jej imię będzie wspominane
Każdego innego dnia
Oprócz djurdjevdana.


Źródło: Pinterest

Żródło: Mariola i Piotr Wołochowiczowie - "Złamać szyfr czyli jak zrozumieć małżonka"

14 komentarzy:

  1. Uwielbiam konwalie,Bregovica lubie i rytmy tamtych okolic,
    choć niewiele słów rozumiem,
    ale radość w nich jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konwalie są tak delikatne w swoim kwieciu, jak i niesamowitym zapachu, że prawie kazdego zniewalaja. Najbardziej lubię je podziwiać w ich naturalnym środowisku, na polanach leśnych.
      Muzykę bałkańską też lubię, a tłumaczenia mozna odnaleźć w internecie na "tekstowo"

      Usuń
  2. Też kocham konwalie...
    A Ciebie podziwiam bez przerwy. Aktualnie za to że w jednym tekście u Ciebie tak wiele płaszczyzn, dygresji, podtematów i sugestii.
    Jesteś Wielka!
    A Opania wspaniały.
    A u Bregovica ceniłam przede wszystkim muzykę.
    I gimnastykuję się codziennie.
    I chodzę na spacery.
    I nie kłócę się z mężem.....
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Stokrotko:)
      Meldunek przyjęłam, spocznij :)))
      Też humoru Ci nie brak, Moja Droga :)

      Usuń
  3. Najpierw pomyślałam, że o miejscowości będzie lub czymś podobnym, a tu niespodzianka i te niespodzianki u Ciebie są wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Jotko :)
      Niespodzianki intelektualne nawet lubię. Natomiast mniej w życiu. "Wolę" kontrolować życie, ale ostatnio wiadomo, że ogólnie człowiek może dużo, ale nie zawsze. Ostatnie słowo i tak do mnie nie należy.
      Ale cieszmy się dniem. Dziś świeci słońce, jest nadzieja.

      Usuń
  4. A ja dziś od rana rozanielona jestem, bo dostałąm od Mego Mężczyzny kawusię podaną razem z niebieskim kwiatuszkiem barwinka z ogrodu. Cudowny, romantyczny facet... I jak tu nie kochać takiego? Miłego dnia Dziewczyny!
    P.S. Rosyjskie jajeczko piekne, a Bregovic jest bardzo dobrym muzykiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polu, Ten Mężczyzna bardzo Cię "woli". Barwinek rosnie u mnie, przywieziony z poprzedniego miejsca zamieszkania. Otrzymałam go od sióstr z zakonu Mołosierdzia Bożego w Rybnie. Oglądałam kolekcje Feberge , oczywiście tylko na zdjęciach, są faktycznie imponujące (te karetki, ach...)
      Bregowic - wyjątkowy!

      Usuń
  5. Dla mnie Bregovic z Czarnogorą sie kojarzy,
    kiedy za komuny udało mi sie, nad tym słonym i ciepłym morzem,
    wczasy zaliczyć, sliwowicy spróbowac,
    i nawet leżec na tej słonej wodzie,
    nie tonąc wcale...
    Super ekstra to było,
    wieki temu,'nie przymierzając.
    A wieczorkiem, żeśmy wdłuż plaży chodzili,
    te balkanskie rymy i piesni wdychając.
    Wieczorami, żesmy sobie chodzili.
    Od zawsze, wszelkie trąby mnie podniecaja,
    ale te nasze orkiestry dete,
    to jakies takie sa bardziej oficjalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałkany odwiedzałam 9 razy, ciągnęły mnie tamte klimaty.

      Usuń
  6. Podziwiam Cię i wiem, ze bogata jestes we wszystko,
    i nie mnie identyfikowac sie z Tobą, mnie biedną emerytką.
    No bo cóż ja mam do opisania?
    Dlatego juz blogów pisac zaprzestałam,
    ewentualnie cos tam komentuję.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarze. Również pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Jedno słowo, a tyle "problemów" :D. Rosyjskie jajeczko jest cudowne. Do dzisiaj zastanawiam się, jak oni je robili.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie na podtrzymujący na duchu, przynajmniej mam taką nadzieję, wpis(https://na-sciezkach-codziennosci.blogspot.com/2020/03/1122-wirus-pozytywnych-mysli.html#comment-). I proszę Cię jeszcze o jedno - dbaj o siebie i o swoich najbliższych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolinko, kochana jesteś, bo leży Ci na sercu, między innymi moje zdrowie. Wiesz napewno, że ten, który na zewnątrz jest wesoły, satyryczny, czasem w środku jest smurasem, ale nie chce pokazywać tego. To taka walka, aby nie dać się, stad te "weselsze posty". Ale jest tez czas, kiedy realnie widzę co sie dzieje wokół i co może mi grozić, a przez to moim bliskim. Moi znajomi maja poodwoływane zabiegi operacyjne, a wydaje się, że są one konieczne, ratujace życie.
      Póki mogę, piszę, ale z dnia na dzień może być różnie, bo powinnam zaangażować się w fizyczną pomoc dla osób potrzebujących.
      Ty też o sobie pamiętaj, bo jak do tej pory byłas dla innych ze swoim czasem, sercem i pamięcią. Niech Cię Bóg błogosławi i strzeże, Karolinko.

      Usuń