"Ona ma chwilę czasu, a więc sobie płacze
Bo w płaczu tak głęboko można odpoczywać
Twarz w nim zanurzyć, powieki obmywać
I w lustro patrzeć
Ona ma chwilę czasu a więc sobie płacze
Ostrożnie. Niech spod powiek wypłynie powoli
Szklany odprysk zmęczenia, co tak bardzo boli
Będzie inaczej
I tramwaj się nie spóźnił. I w sklepie nie spała
Obiad ugotowała. W domu posprzątane
Więc zapłakała
Mokre koszule jak spocone ciała
A ona patrzy w lustro. Tak jak gdyby stała
Pad studnią i swej twarzy w głębinie szukając
Płakała
Patrzeć jak łzy spadają."
(Ernest Bryll)
Jak widzisz dziś kobietę pracującą w korporacji, za ladą sklepową w supermakecie, w zwykłe dni do późna w nocy , w niedzielę i święta (już nie :)?
Bo ja, tak:
Umęczona Kobieta - Anioł





Nie bacząc na to, jak bardzo skrzywdziła mnie /kobieta, moja była żona/ to rzeczywiście stan kobiet przedstawia się tak, jak napisałaś w swoim poście. Obraz życia kobiety, który przedstawiłaś w swoim opisie, potwierdza się w życiu wielu wspaniałych kobiet, między innymi mojej siostry i dlatego się z nim zgadzam pomimo to, co mnie osobiście spotkało. Nie tyle życie, co niektórzy ludzie / bez względu na płeć/ wyciskają z nas życia łzy. Uszanowanko!
OdpowiedzUsuńMimo chwilowych bezsilności, płaczu, który jest wentylem bezpieczeństwa, kobieta jest silną istotą.
UsuńPozdrawiam, dziękując za szczere wyznania.
Zgadzam się a nawet powiem, że silniejsza od nas mężczyzn. Dobrego dnia Tereniu!
UsuńPięknie dobrane słowa i zdjęcia do wiersza, płacz daje siłę.
OdpowiedzUsuńPłacz stanowi wentyl bezpieczeństwa, a jednocześnie jest jakby oczyszczeniem nabrzmiałych emocji i przygotowaniem na nowe wyzwania. Pozdrawiam Nowego Obserwatora :-)
UsuńNic dodać, nic ująć. Serdeczności!
OdpowiedzUsuńRówniez, Cię serdecznie pozdrawiam :-)
UsuńWzruszający post i trudno, nie zgodzić się z jego treścią.
UsuńUszanowanie i Ukłony dla Ciebie!
Dziękuję bardzo. Mnie wzrusza fakt, że treśc i forma postu porusza serca mężczyzn. Obiecałam na niedawno wydanym poście, że będziemy śmiać się do setki,ale życie nie lubi monotonii. Pozdrawiam, Janie.
UsuńPoruszające słowa piszesz i nimi zatrzymujesz, to prawda, że łzy dają silę ale ich nadmiar też osłabia, tak fizycznie jak i psychicznie. Pozdrawiam Cię Tereniu
OdpowiedzUsuńPozwól Liliano, ze posłużę się cytatem s.Genevieve Perret; "Chociaż łzy są odprężające i wyzwalające, to jednak w wielu sytuacjach stanowią wspólne doświadczenie ludzkości "jęczącej i płaczącej na tym łez padole". Łzy powodowane cierpieniem, żałobą, nieszczęściem czy zgryzotą pozwalają uzewnętrznić zło, które nękałoby serce, gdyby przez płacz nie zostało "przepędzone".
UsuńAle tak po ludzku - co za dużo, to niezdrowo. Masz więc zupełną rację, Liliano. Pozdrawiam serdecznie.
Nie wiem, czy jeszcze będę miała okazję dodać, co na temat łez mówi Ewangelia, więc uzupełnię w tym komentarzu:
OdpowiedzUsuńEwangelia opowiada nam o łzach wdowy z Nain, o łzach Marii, siostry Łazarza i jej otoczenia, powodujących płacz Jezusa, wspomina łzy Marii Magdaleny przy grobie jej Mistrza - śmierć zawsze prowokuje tę szczególnie ludzką reakcję. Łzy wylewane są obficie w Psalmach na skutek różnych strapień: Łzy stały się dla mnie chlebem (Ps 42, 4); Posłanie moje skrapiam łzami. Od smutku oko moje mgłą zachodzi (Ps 6, 7c-8); Strumienie łez płyną z mych oczu (Ps 119, 136). Łzy powodowane konsekwencjami grzechu, jak łzy Jezusa wobec zatwardziałości Jerozolimy (por. Łk 19, 41), łzy współczucia kobiet w drodze na Kalwarię (por. Łk 23, 28), łzy skruchy Piotra na dziedzińcu arcykapłana (por. Łk 22, 62)... Te łzy bolą, ale też rodzą pokój, jeśli mogą być szczeliną w duszy, przez którą potrafi w końcu przejść dobroczynne tchnienie Ducha pocieszenia.
Wow, amazing blog layout! How long have you been blogging for?
OdpowiedzUsuńyou made blogging look easy. The overall look of your site is excellent,
let alone the content!