Kobieta może i marnym puchem jest, przynajmniej tak określił ją Mickiewicz. Jednak widzimy kobietę w innym świetle.
"Kobieta, to nie puch marny, skoro przy życiowych zmaganiach stać ją jeszcze na to, by być czasem puszkiem" (Zdzisław Bocheński)
![]() |
| Photo: by David Dubnitskiy |
Aby jeszcze dosadniej problem pokazać, że i kobiety chcą być silne na tyle, aby dorównać mężczyznom (tylko pytam... po co "betonować ten puch"?)... przedstawię kobiety wyjątkowe pod względem siły.
Człowiek lubi wpadać z jednej skrajności w przeciwną.
Strongwomen
Mają przecież swoich fanów, a także dyscyplinę sportową.
Uważają siebie za gwiazdy.
System Of A Down - Aerials (Gwiazdy)
Życie to wodospad
Jesteśmy tymi w rzece
Kolejny raz po upadku
Płynąc poprzez pustkę
Słyszymy słowo
Zatracamy siebie
Ale czy znajdujemy prawdę?
Ponieważ jesteśmy tymi, którzy chcą grać
Zawsze chcecie iść
Ale nigdy nie zostać
I jesteśmy tymi, którzy chcą wybierać
Zawsze chcecie grać
Ale nigdy nie przegrać
Satelity na niebie
Kiedy pozbędziesz się przyziemnych myśli
Uwolnisz swoje życie
Życie jest wodospadem
Pijemy z tej rzeki
Potem odwracamy się i otaczamy murami
Płynąc poprzez pustkę
Słyszymy słowo
Zatracamy siebie
Ale czy znajdujemy prawdę?
Ponieważ jesteśmy tymi, którzy chcą grać
Zawsze chcecie iść
Ale nigdy nie zostać
I jesteśmy tymi, którzy chcą wybierać
Zawsze chcecie grać
Ale nigdy nie przegrać
Satelity na niebie
Kiedy pozbędziesz się przyziemnych myśli
Uwolnisz swoje życie
Satelity, tak wysoko
Kiedy uwolnisz swoje oczy
Czeka Cię wieczna nagroda
Satelity na niebie
Kiedy pozbędziesz się przyziemnych myśli
Uwolnisz swoje życie Satelity, tak wysoko
Kiedy uwolnisz swoje oczy
Czeka Cię wieczna nagroda
Czy znaliście wcześniej nadzwyczaj krzepką kobietę, o pseudonimie Minerwa, czyli Józefinę Blatt?
Twierdziła, że urodziła się w 1865 roku w Hamburgu w Niemczech, ale inne źródła, w szczególności Księga Rekordów Guinnessa, podają, że była Amerykanką urodzoną w 1867 roku w Hoboken w New Jersey. Niezależnie od tej rozbieżności, wszyscy zgadzają się co do jej niezwykłej siły.
![]() |
| JosephineBlatt-PoliceGazette Źródło:Wikipedia |
W swoich pokazach zademonstrowała
swoją siłę, łamiąc rękami podkowy, zrywając stalowe łańcuchy,
rozszerzając klatkę piersiową, i grając w chwytywanie 24-funtowej kuli armatniej. Była w stanie unieść kamień o wadze 360 funtów
jednym palcem wbitym w pierścień do podnoszenia. Co więcej, Księga
Rekordów Guinnessa uznała Minerwę jako kobietę, która
podniosła ciężar o najwyższej wadze. W teatrze
Bijou w Hoboken 15 kwietnia 1895 roku Josephine Blatt podniosła 3564
funtów w wyciągu na biodra i uprzęże. Dzięki temu nadludzkiemu
podnoszeniu Josephine Blatt prawie osiągnęła mityczny status
swojego imiennika.
Odeszła na emeryturę ze swoim mężem siłaczem, Charlesem Blattem, w 1910 roku. Zmarła 1 września 1923 roku.
CHARMION
![]() |
| Laverie Vallee "Charmion" |
Mniej więcej w tym samym czasie swoją siłą popisywała się Laverie Vallee. Była artystką trapezową z Sacramento w Kalifornii, która przyjęła pseudonim artystyczny Charmion. Występowała na przełomie XIX i XX wieku. W wieku dziesięciu lat młoda Charmion zakochała się w sztuce cyrkowej i dzięki wielkiej determinacji (i pewnej niechęci ze strony rodziny) podjęła się różnych dyscyplin treningu fizycznego w miejscowym gimnazjum.
Zgodnie z artykułem Journal of Sport History „Flying, Flirting and Flexing: Charmion's Trapeze Act, Sexuality, and Physical Culture at the Turn of the Twentieth Century” zadebiutowała 25 grudnia 1897 w wodewilowym teatrze Kostera i Biala w Nowym Jorku.
Sylwetka Charmion, która byłaby równie imponująca w dzisiejszych czasach, czyli około sto lat później, została zbudowana nie tylko dzięki ćwiczeniom na trapezie, ale także ćwiczeniom na poziomych prętach, szermierce, uderzaniu w worki, zapasach i balansowaniu rękami. Regularnie podnosiła również hantle w przedziale 50-70 funtów. Miała zaledwie pięć stóp wzrostu i ważyła 115 funtów, ale podobno miała ramię tak samo duże, jak zawodnik James J. Corbett.
Posiadała siłę i sylwetkę, której większość mężczyzn by zazdrościła. Jednak najbardziej znana była ze swoich ryzykownych występów striptizowych.
Ten występ najbardziej spektakularny rozpoczynał się od pojawienia się Charmion w pełnym wiktoriańskim stroju na kołyszącym się trapezie. Zatrzymywała trapez, następnie rozbierała się do trykotu, wykonując imponujące i zależne od siły akrobacje.
Akt był niesamowicie imponujący i prowokacyjny, jak na tamte czasy. Jednak kontrowersje wywołane jej występami nie przeszkodziły w stworzeniu oddanej, głównie męskiej, grupy fanów.
Jednym z jej największych fanów był Thomas Edison. W wyniku tej adoracji, 11 listopada 1901 Charmion wykonała uproszczoną wersję swojego wyczynu, aby go sfilmować dla Edisona. Film, zatytułowany po prostu „Trapeze Disrobing Act”, skupiał się bardziej na erotycznym aspekcie przedstawienia, chociaż zawiera kilka niezwykłych atutów siły.
Ten dobrze nagłośniony i sugestywny występ został przez Thomasa Edisona uchwycony w 1901r.
Dwóch mężczyzn przedstawionych w filmie, siedzących na balkonie ( gdziżby tam mogli usiedzieć!) jako widzowie na ekranie, oklaskiwali Charmion i łapali z rozkoszą jej ubrania. Uznano, że to były osoby zaangażowane przez producenta filmiku, a nie osoby bezpośrednio z widowni i otrzymali rolę, by cieszyć się występem, zamiast reagować z oburzeniem, jak wymagało wówczas grzeczne społeczeństwo. Przypominają trochę scenkę z Mupet Shov.
Strongwoman - YouTube
W fotografiach vintage znalazłam taką fotografię z 1920r.:
Mam nadzieję, że repertuar muzyczny był wcześniej omówiony i że siłaczka nie wątpiła w to, iż pianista go zmieni. Co ta mężna kobieta sobie myślała... ?
Wyobrażam sobie takie rozmyślania:
...zagraj tylko krótko i spadaj... "wlazł kotek na płotek i mruga , piękna to piosenka nie długa...".
Bo jeśli myślisz o jakimś dłuższym koncercie... to zacznij już lepiej "Requiem" Mozarta... napewno go nie dokończysz żywy, nim dojdziesz do: przepuść mu, Boże, słodki Jezu, daj mu wieczny odpoczynek. Amen.
My też mamy swoją strongwoman - Mistrzynię Świata - Anetę Florczyk (Mistrzostwa Świata w Irlandii - 2005r.) 💪






Nie słyszałam jeszcze, by jakiś mężczyzna zazdrościł sylwetki kobiecie. ;) My się bardzo różnimy, nawet w zawodzie kulturystyki, mamy inne kształty, mięśnie również wyglądają też inaczej. Warto być silną kobietą. Wiele rzeczy w codzienności staje się łatwiejsze. :)
OdpowiedzUsuńJa niestety, nie mogę zauważyć w takim nadmiernie rozbudowanym fizycznie ciele kobiety pięknych proporcji i symetrii, jakie stworzyła natura (Bóg) dla jej ciała.
UsuńUmberto Eco pt. „Historia piękna”: „Zgodnie z powszechnym mniemaniem za rzecz piękną uważamy rzecz proporcjonalną” i dalej: „Jednym z pierwszych wymagań dobrej formy była właśnie odpowiednia proporcja poszczególnych części i symetria”
Być może to kwestia gustu, a być może to, że od lat zajmuję się prywatnie fitnessem sylwetkowym kobiet. Nie kulturystyką co prawda, ani nie siłaczkami takimi jak tu prezentujesz, ale właśnie dyscypliną, która w moich oczach sprawia, że kobieta jest bardzo foremna i seksowna. Abstrahując oczywiście od przesady w wyglądzie, bo we wszystkim należy mieć umiar.
UsuńNa podstawie fotografii z Twoich pieszych wędrówek po szczytach górskich śmiem twierdzić, że zachowujesz umiar w kształtowaniu swojej sylwetki. Puszek nie podołałby takim wyzwawaniom turystyczno-sportowym. Gratulacje :)
UsuńKulturystyka nie idzie w parze z wytrzymałością, chociaż mogłaby. Wielu ćwiczących na siłowniach zapomina albo ma awersję do ćwiczeń na wydolność organizmu. Choć wyciska mnóstwo kilogramów na klatę, nie przebiegnie długiego dystansu. To wybór. Kumpel trenuje siłowo, ale nie zapomina o tej drugiej gamie ćwiczeń i mimo swoich gabarytów, dałby radę pójść ze mną w góry. ;P Jeździ czasem konno. :)
UsuńNasze ciało jest jak glina, można wszystko (jeśli zdrowie pozwala). I mój wygląd to nie mój umiar, tylko brak progresu. ;D Już mogłabym przejść na wyższe obciążenia, ale musiałabym zainwestować w następne, a ostatnio za dużo mamy wydatków.
Zgodzę się z Tobą, Tereso. Dla mnie kobiety kulturystki są po prostu straszne, brzydkie. Poza tym sądzę, że silna kobieta, to nie jest ta co ma silne mięśnie, tylko ta, co ma silną osobowość.
OdpowiedzUsuńI bardzo celnie uzupełniłaś mój poprzedni komentarz. Dziękuję i pozdrawiam :)
UsuńSiłę kobiet widziałabym raczej w wytrzymałości na trudy życia, ale faktem jest, że kanon piękna kobiet zmieniał się przez wieki i dziś podziwiamy zdrowe, wysportowane kobiety.
OdpowiedzUsuńKanony piękna kobiecego ciała zmieniają się wraz z modą. Skoro i ona jest przejściowa, zmienna, wobec tego oczekujmy również zmian postrzegania ciała ludzkiego w dzisiejszych wzorach piękna.
UsuńWpływ cech zewnętrznych człowieka na jego społeczne zachowanie zauważył Georg Christopf Lichtenberg twierdząc, że "najzdrowsi i najpiękniejsi, najregularniej zbudowani ludzie to ci, którzy zgadzają się ze wszystkim. Gdy tylko ktoś ma jakąś ułomność, ma także swe własne zdanie." Czyżby mu było wszystko jedno, bo ta ułomność jest trwała, nie ma niczego do stracenia , więc może pozwolić sobie na szczerość na asertywność itp.?
Nie znałam tej postaci
OdpowiedzUsuńKarolinko, mnie też wcześniej problem ten nie interesował, stąd też nie znałam przedstawicielek kobiecej kulturystyki. Temat ten "wpadł" mi w oko przy okazji buszowania w internecie w poszukiwaniu inspiracji na temat siły kobiet. Trochę podjęłam ten problem prowokacyjnie, licząc na rozwinięcie zagadnienia przez komentarze.
UsuńPozdrawiam serdecznie , Bohaterko :)
Podpisuję się pod komentarzem Zielonejpiranii. Nic dodać, nic ująć.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię Tereso serdecznie.
Dziękuję, Basiu :)
UsuńDla mnie to Ty jesteś silną kobietą, mimo, że możesz być wzorem kanonu piękna. Problemy życiowe można dźwigać hartem duszy a nie koniecznie mięśniami.
Miłego wieczoru :)
Ojej! Nie zachwyca mnie siła fizyczna kobiet. Ale światły umysł, mądrość życiowa, umiejętność radzenia sobie w trudnościach i umiejętność wspierania innych. Piękne jest to, że tworzą się związki kobiet i mężczyzn gdzie wzajemnie dopełniają swoje cechy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zdrowia życzę!
Dziękuję :)
UsuńSą przypadki, kiedy kobieta marzy o większej sile fizycznej w szczególnych przypadkach, np wówczas, kiedy opiekuje się chorymi rodzicami po udarach serca, leżących, jak kłody w łóżkach. Sama odczułam to na własnej skórze, podczas zajmowania się swoimi schorowanymi rodzicami. Kombinowałam sobie, jakich trików użyć, aby przy niewysportowanym swoim ciele wykrzesać tyle siły, aby ich wspomóc przy codziennej pielęgnacji ( mąż "wysiadł" przez operację swojego kręgosłupa)
Miłego wieczoru, Polu :)
Zdecydowanie wolę puch od betonu kostka.
OdpowiedzUsuńWszystkiego zdrowego.:))