Jak odpoczywasz psychicznie i emocjonalnie?
Bo nie wierzę, że jest ktoś taki, komu to jest niepotrzebne. Wypieranie potrzeby odpoczynku od spraw , ludzi na dłuższą metę może odbić się na zdrowiu psychospmatycznym i nie tylko.
Uważam, że odpoczynek powinien być regularny, uczciwy i porządny. Czy wiecie co ma na myśli autor piosenki, używając neologizmu polsko-angielskiego "I loveOdskocznia"?
Sposobów jest bardzo dużo, ale mnie najlepiej podoba się bliższy kontakt z przyrodą.
Jerzy Ofierski
Słoneczko już świeci i śpiewa skowronek
Rosówka z podglebia wystawia ogonek
A muszki bzykają, fruwają chrabąszcze
Człek budzi się rano w przedziwnej gorączce
Bo męczą go stresy i program w TV
Zmęczony organizm odpocząć by chciał
Więc idę na ryby, więc idę na ryby
Koleżka mnie wzywa, przyroda i staw
Ja idę na ryby, ja idę na ryby
Po prostu to lubię, lublju ja, I love
Natura nie wszystkim rozdaje urodę
Lecz człowiek chce kochać, a zwłaszcza te młode
Kochałem wiec Anię, ten polny kwiatuszek
Na wczasach mi zerwał ją facet z Koluszek
Ach cios to był straszny w miłości mej gmach
Co robić mam z życiem, gdy Anię ma gach
Ja idę na ryby, więc idę na ryby...
Mam żonę anioła, urocza jak wiosna
Ideał cnót wszystkich, lecz strasznie zazdrosna
Podgląda mnie, śledzi, zarzuca Bóg wi co
Bo ma intuicję, tą wiecie, kobicą
Gdy rankiem podchodzę na przykład do drzwi
Jest pewna, że zdradzać ją idę, gdy śpi
A ja – a ja idę na ryby, ja idę na ryby...
Dziś była w fabryce narada aktywu
Bo mamy wydatki ciut większe od wpływów
Więc trzeba coś zrobić, trza znaleźć sposoby
By podnieść wydajność, by braki nadrobić
Otwarto dyskusję, dyrektor dał znak
Więc wstałem, pobladłem i mówię im tak
No to chyba nie pójdę na ryby
Choć lubię, lublju ja, I love!
Jan Kobuszewski - Ja idę na ryby - YouTube
Za młodu warto udać się "do terminu" u starego wędkarza, ale cierpliwego.
Praktyka czyni mistrza tutaj
![]() |
| art by Murman Kutchava |
"The Angler" -Sir William Orpen, 1912
A ponieważ piszę ten post w karnawale, to zamiast ryb można złowić zupełnie coś innego, ale bardzo na czasie. Przecież są tacy, którzy preferują odpoczynek poza granicami kraju.







Muszę odpoczywać od ludzi. Mam limity na spotkania, zawsze miałam. I źle się czuję w głośnych, licznych towarzystwach. O dziwo koncerty mi nie przeszkadzają, ale jakby... sama na nich jestem a ludzie dookoła mi nie przeszkadzają. Chodzi bardziej o kontakt bezpośredni. Np. nasze wizyty w Polsce, mnóstwo spotkań z przyjaciółmi i rodziną. W pewnym momencie czuję się tak wypompowana, że albo pójdę gdzieś sama najlepiej w dzicz, albo zwariuję i zacznę wrzeszczeć. Kocham ludzi, ale moja wytrzymałość jest ograniczona. Gehennę przechodziłam jak przyjechała do nas rodzina na tydzień. Nie wiedziałam co mam zrobić, gdzie uciec. Cały czas razem, w domu razem, poza domem razem, to bardzo absorbujące. Za bardzo. Teraz ze zgrozą myślę o kolejnych odwiedzinach tego typu, bo zwyczajnie nie daję sobie z tym rady.
OdpowiedzUsuńJa mam podobnie, ale poszłam o krok dalej, bo koncerty też już nie dla mnie. Moje ciśnienie zachowuje się w normie, kiedy spędzam czas jako domatorka. Stres występuje nawet przed czasem, nim uczestnictwo w większym gronie ma nastąpić. I to nie brak obycia towarzyskiego, gdyby ktoś chciał ten przypadek tak podsumować. Wiem, że Aniu mnie zrozumiesz.
UsuńPrzed spotkaniami jestem spokojna, ale w trakcie bywa, że mi już aż w uszach szumi. Zwłaszcza jak trafię pod dach głośnej rodziny. Dlatego coraz częściej sobie myślę, że te przyjazdy do Polski trzeba ograniczyć. Kiedyś jeździliśmy kilka razy w roku i zawsze pozostawała jakaś zadra głęboko w sercu. Wiesz jak wygląda osoba zmęczona tłokiem? Jak ktoś niechętny do towarzystwa. Stąd parę razy mi się oberwało, np. za złą minę albo wyjście podczas spotkania na krótki spacer dookoła domu.
UsuńDlatego im rzadziej takie sytuacje, tym zdrowiej dla nas wszystkich.
Jak odpoczywam? Hmmm... mnie nie męczą ludzie tak bardzo , towarzystwo których sama sobie wybieram. A rodziny nie mamy dużej i raczej blisko :) Męczą mnie czasem tacy, na których towarzystwo nie mam wpływu, a ich poziom kultury jest ciut obniżony, skromnie mówiąc... Sama bardzo dbam o własciwy wypoczynek i właściwą ilość snu. Staram się życ higienicznie. Odkąd nie pracuję w szkole to mi sie nawet udaje :) A wypoczywam wśród przyrody najcudniej...
OdpowiedzUsuńMnie też przyroda wycisza. Potrafię się zapomnieć, zatrzymując sie przy jakieś roślince i tkwić przy niej bez ruchu, przyglądając się jej, rozmyśljąc przy okazji "o życiu", dopóki się nie ocknę i złapię na tym, że może sąsiadów dziwi tę moją na pozór wyglądającą drętwotą :)))
UsuńNa ryby nie chodzę, raczej na długi spacer, czasem połączony z wejściem do kawiarni lub na pizzę:-)
OdpowiedzUsuńMoje zbyt krótkie i rzadkie spacery kończone w kawiarni wyszły mi wysokimi trójglicerydami :)
UsuńMuszę zmienić taktykę. Długie spacery, zero słodyczy w kawiarni :)
Na odpoczynek wybieram spacery po łąkach i lesie. Akurat teraz też jestem wśród lasów, gdzie trudno o dostęp do internetu, ale staram się utrzymać łączność ze światem.
OdpowiedzUsuńPrzebywanie wśród ciżby ludzi mnie męczy. Tęsknię do mojego ogrodu i roślinek, bo wśród nich, mimo ciężkiej pracy odpoczywam najlepiej.:))
Pozdrawiam.:))
Dziękuję i wzajemnie :)
UsuńW takim razie przypuszczenie moje sprawdziło się, że większość ludzi preferuje odpoczynek na łonie przyrody.
Od roku jestem na emeryturze. Więc mam dużo czasu na wypoczynek. Najbardziej lubię podróże. Mogą być dalekie i bliskie. Przygotowuję się do nich, szperam w Internecie, czytam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam bardzo serdecznie.
Dziękuję bardzo :)
UsuńTo piękny sposób i relaksujący na spędzenie emeryckiego czasu. Nie wisi nad głową praca, zero telefonów służbowych.Jest się panem swojego czasu. Zyczę zdrowia, aby sił starczyło na długie i bezpieczne podróże. Ja już swój emerycki czas wykorzystałam zgodnie z planem i nie mogę powiedzieć, że go roztrwoniłam. Jeszcze liczę na nowe wyzwania.
Pozdrawiam serdecznie :)
Mnie rekaksują spacery po łonie natury, praca w ogrodzie, przebywanie w domu i wykonywanue ulubionych czynności .Dłùzsze przebywanie wśród gości i tłumów ludzi mnie
OdpowiedzUsuńmęczy.
Pozdrawiam serdecznie