![]() |
| Wikipedia/Ikona Ukraińska |
Palmowa niedziela
Konstanty Ćwierk
O, nigdy jeszcze słońcem wyzłocona,
co wczesną wiosną wzeszło na błękity,
że ludzkość, patrząc w niebo rozmodlona,
czuje w swych sercach nieziemskie zachwyty,
nie byłaś strojna w wielkie dziejów słowa
jak ty, najbliższa niedzielo palmowa.
Wiosna się budzi... W narodów świątynie
poprzez szeroko otwarte wierzeje
Wolność, dostojna Pani wchodzi ninie...
A nim dzień drugi słońcem rozednieje,
polskie się dusze w szczęściu rozanielą
twoim zwycięstwem, palmowa niedzielo.
Hosanna! - Krzykniem. Zwycięstwo jest z nami!
Nim dzienny będzie słońca bieg skończony,
z pieśnią na ustach, a w ręku z palmami
Zwalimy słupy graniczne, kordony.
W historii będzie twych godzin wymowa
mieć złote zgłoski, niedzielo palmowa.
Konstanty Ćwierk, ps. „Szerszeń” – polski pisarz i poeta, autor kilkuset wierszy, opowiadań, nowel, słuchowisk radiowych i scenariuszy filmowych. Przez całe życie związany z Sosnowcem – piewca i miłośnik Zagłębia Dąbrowskiego, regionalista, badacz tradycji literackich Zagłębia.Wikipedia
co wczesną wiosną wzeszło na błękity,
że ludzkość, patrząc w niebo rozmodlona,
czuje w swych sercach nieziemskie zachwyty,
nie byłaś strojna w wielkie dziejów słowa
jak ty, najbliższa niedzielo palmowa.
Wiosna się budzi... W narodów świątynie
poprzez szeroko otwarte wierzeje
Wolność, dostojna Pani wchodzi ninie...
A nim dzień drugi słońcem rozednieje,
polskie się dusze w szczęściu rozanielą
twoim zwycięstwem, palmowa niedzielo.
Hosanna! - Krzykniem. Zwycięstwo jest z nami!
Nim dzienny będzie słońca bieg skończony,
z pieśnią na ustach, a w ręku z palmami
Zwalimy słupy graniczne, kordony.
W historii będzie twych godzin wymowa
mieć złote zgłoski, niedzielo palmowa.
Konstanty Ćwierk, ps. „Szerszeń” – polski pisarz i poeta, autor kilkuset wierszy, opowiadań, nowel, słuchowisk radiowych i scenariuszy filmowych. Przez całe życie związany z Sosnowcem – piewca i miłośnik Zagłębia Dąbrowskiego, regionalista, badacz tradycji literackich Zagłębia.Wikipedia
Data i miejsce urodzenia: 21 listopada 1895, Sosnowiec



Pokrzepiające słowa - zwycięstwo jest z nami.
OdpowiedzUsuńTeraz tak bardzo nam tego potrzeba.
UsuńPozdrawiam świątecznie :)
Trudny czas i tyle pytań się ciśnie na usta...jedno jest pewne, człowiek jest słaby i bezradny, choć myślał, że jest inaczej.
OdpowiedzUsuń"Jeśli życie sprawia, że nie możesz ustać, uklęknij."
UsuńRichard Paul Evans
I chyba przyszedł taki już czas - zgiąć kark. Okazać pokorę. Nie wszystko od nas jednak zależy.
Od dwóch, trzech lat mamy w planach pojechać w Niedzielę Palmową do Lipnicy Murowanej czyli tam, gdzie sa najwyższe palmy wielkanocne :) Zawsze coś stanęło na przeszkodzie. W tym roku mieliśmy juz nawet parking gdzieś bliżej zabookowany i znów fix-koronawirus...
OdpowiedzUsuńDzisiaj myślałam o Tobie , Polu, wcześniej, kiedy robiłam skromną palmę. Przypomniała mi się Lipnica Murowana, o której m.in. czytałam i oglądałam zdjęcia na Twoim blogu
UsuńJedno co do mnie kompletnie nie przemawia to właśnie ta tradycja.
OdpowiedzUsuńPalemka u Słowian miała magiczną moc, utożsamiała płodność i siły nieczyste.
Istniała tradycja smagania witkami panów przez panie i odwrotnie (to miało obdarzać ich płodnością) z czego Kościół katolicki zrobił coś zupełnie innego znaczeniowo, bowiem twierdzi się, iż dawniej robiono tak na wspomnienie biczowania Jezusa – o czym dokładnie piszesz.
Zostałabym jednak przy słowie Bożym. Słowo „Wielkanoc” nie występuje w oryginalnych manuskryptach hebrajskich i greckich. Istnieją jednak przekłady Biblii, w których można to słowo znaleźć: wydane w języku angielskim – "King James Version", oraz nasza Biblia Gdańska.
W czasach mojżeszowych Żydzi obchodzili Paschę. Celebrowali w ten sposób wyjście Izraelitów z Egiptu. Greckim odpowiednikiem słowa Wielkanoc jest własnie Pascha (Passover) Święto Paschy. Jednakże Pascha i nasza Wielkanoc to nie jest to samo.
Skąd więc Wielkanoc u nas? Historia miała swój początek dopiero za pontyfikatu papieża Grzegorza Wielkiego. Rozkazał on, aby dyplomatycznie adaptowano kulty pogańskie. Wielce to zaszczytne, że nie wszędzie wchodzili z ogniem i mieczem.
Tutaj mamy jawny dowód złamania nakazu, aby nie mieszać nauk Jezusa ze starymi religiami.
W dobie modernistycznego świata nie zważamy już na to, co działo się daleko za nami. Myślę, że warto zajrzeć w naszą tradycyjną przeszłość i zainteresować się jakich bogów co roku zanosimy w naszych koszyczkach do kościoła. Bo z Jezusem to nie ma nic wspólnego. ;)
Jest to nawiązanie do męki Pańskiej, a dokładnie do wjazdu Chrystusa do Jerozolimy, kiedy ludzie witali Go jako przyszłego króla, Kanony ceremoniału procesji z palmami układały się różnie w zależności od miejsca i czasu w odmienny sposób. W każdym razie w XI wieku treści nawiązujące do męki Pańskiej związały się ze zwyczajem niesienia palm, euforycznego okrzyku Hosanna czy śpiewu hymnu Teodulfa i ustaliła się nazwa Niedziela Palmowej, czyli Męki Pańskiej. Radość z faktu, że możliwe stało się zbawienie, zespoliła się więc z trudem akceptacji cierpienia pojmowanego jako konieczny element etosu chrześcijańskiego.
UsuńZnam wersję katolicką. ;)
Usuń