Translate

wtorek, 24 listopada 2020

KTÓRĄ HISTORIĘ OBRAZU PRZYJMUJESZ?

 

Nameless and Friendsless art by Emilly Mary  Osborn, 1857


Poniżej przedstawiam opis obrazu zasugerowaną przez właściciela dzieła - TATE Modern.

To jest "Nameless and Friendless" autorstwa Emily Mary Osborn. 
Namalowany w 1857 roku miał być politycznym oświadczeniem o prawach kobiet. 
W "Nameless and Friendless", Osborn pokazuje nam sytuację jednej bezbronnej kobiety w wiktoriańskiej Anglii. Artystki były rzadkością w czasach wiktoriańskich. Jej czarna sukienka sugeruje, że opłakuje kogoś i prawdopodobnie utrzymuje się sama. 
Na dworze pada deszcz, a jej poplamiona błotem spódnica i kapiąca parasolka mówią nam, że podróżowała przez straszne warunki, żeby się tu dostać. 
W towarzystwie chłopca, być może jej brata, oferuje swoje obrazy handlarzowi dzieł sztuki. 




Jej przygnębiona twarz i jego zaciekawienie sugerują odrzucenie. Młody mężczyzna na drabinie spogląda w dół na jej obraz, podczas gdy po drugiej stronie pokoju dwóch starszych mężczyzn patrzy na artystkę. Artystka, odizolowana w centrum kompozycji, spogląda w dół i nerwowo pociąga za zawiązany sznurek, który niegdyś wiązał jej obraz. 
Kiedy po raz pierwszy pokazano go w Royal Academy w Londynie, Osborn zamieściła cytat z Biblii w tytule obrazu: „Bogactwo bogacza jest jego silnym miastem”. W wiktoriańskiej Anglii miasto i świat zewnętrzny uważano za miejsce mężczyzn, a role kobiet były ograniczone do środowisk domowych. 
W "Nameless and Friendless", Osborn przedstawia nam wspólne modele kobiecości, które istniały w społeczeństwie wiktoriańskim, ale także oferuje alternatywę. 
W rogu gapiący się na artystkę mężczyźni trzymają zdjęcie baletnicy, pracującej kobiecej postaci, która była powszechnie uprzedmiotawiana i seksualizowana przez konserwatywnych mieszkańców Wiktorii. 
Ze sklepu wychodzi z synem kobieta z klasy średniej, reprezentująca domową postać kobiecą: żonę i matkę, która czuje się jak w rodzinie, ale której twarz jest niewidoczna. 
Nasza bohaterka to jednak trzeci wybór: samotna kobieta próbująca samodzielnie zarobić na życie w zawodzie tradycyjnie zajmowanym przez mężczyzn. Jednak w tym wrogim środowisku staje się bezimienna i bez przyjaciół. 
Emily Mary Osborn była aktywnie zaangażowana w kampanię na rzecz praw kobiet, która nabrała rozpędu w połowie XIX wieku. W 1859 roku Osborn podpisała petycję do Królewskiej Akademii Sztuk w celu otwarcia jej szkół dla studentek, co uczyniła rok później, w 1860 roku. W 1889 roku prowadziła kampanię na rzecz Deklaracji na rzecz prawa wyborczego kobiet. 
Kariera Osborn była bardzo odległa od kobiety z "Bezimiennych i Bez przyjaciół". Jako córkę księdza, rodzina zachęcała ją do bycia artystką i była wspierana przez zamożnych mecenasów, w tym królową Wiktorię. 
Jednak wykorzystała tę pozycję władzy, aby poprawić życie kobiet, takich jak te przedstawione na jej obrazach. 
"Nameless and Friendless" został namalowany w 1857 roku przez Emily Mary Osborn.

Film (w wersji angielskiej)  przedstawia samotną kobietę, która bezskutecznie próbuje zarobić na życie jako artystka w wiktoriańskiej Anglii. W rzemiośle tradycyjnie zajmowanym przez mężczyzn staje się bezimienna i bez przyjaciół. 
Osborn była aktywnie zaangażowana w kampanię na rzecz praw kobiet w połowie XIX wieku. Była wspierana przez bogatych mecenasów, w tym królową Wiktorię. Ale wykorzystała swoją pozycję władzy, aby poprawić życie kobiet, takich jak te przedstawione na jej obrazach.



Taką historię sceny namalowanej przez artystkę  sugeruje właściciel obrazu, czyli   TATE Modern,  brytyjskie muzeum narodowe.
 Ale przecież, gdybyśmy nie znali życiorysu malarki i nie sugerowali się wyżej przedstawionym  opisem  historii, to przecież wolno nam puścić wodze fantazji i zobaczyć na tym obrazie zupełnie inną scenę. 
Przypuśćmy, że nie jest to wcale artystka. Kobieta jest po prostu biedną wdową po malarzu. Syn trzyma jego portfolio. Są tak biedni, że nie mają nawet pieniędzy na pochówek męża i ojca.  Opowieść młodziutkiej wdowy jest tak wzruszająca, że zwraca uwagę pozostałych mężczyzn, z którch jeden nawet porzucił oglądanie baletnicy w gazecie, natomiast pracownik handlarza przerwał na chwilę swą pracę i z wysokości drabiny spogląda na obraz, licząc, że jego pracodawca, zamożny kupiec, wspomoże biedną i zatroskaną wdowę z dzieckiem. 

Czy Wasza wyobraźnia podpowiada jeszcze inną wersję? 
Przecież chłopiec wygląda na brata tej młodej dziewczyny a nie syna. A może zmarł im ojciec? Czy mają matkę i rodzeństwo?

Czy musi tu być w ogóle jakiś smutek wywołany żałobą?
A czy  ten strój to nie maskarada, aby wywołać uczucie współczucia u zamoźnego kupca i łatwiej sprzedać obraz z rysunkami z portfolio, które trzyma wynajęty tragarz? Bo  obraz nie jest ani jej autorstwa, ani wyimaginowanego zmarłego męża, ale przyjaciela malarza, który sam ma trudności w  sprzedaży swojego dzieła.  To on  uciekł się do podstępu prosząc   swoją przyjaciółkę, aby "odegrała scenę biednej wdowy".  

A zatem ponawiam pytanie:
KTÓRĄ HISTORIĘ OBRAZU PRZYJMUJESZ?
A MOŻE MASZ WŁASNĄ WERSJĘ?

7 komentarzy:

  1. Drugą. Mam wrażenie, że ta pierwsza jest zbyt naciągana. Zawsze mnie irytowało takie drobiazgowe analizowanie pod tytułem "co autor miał na myśli", na lekcjach polskiego dyskutowałam z nauczycielką, podważając książkowe teorie, i mocno jej się tym naraziłam :). Coś tam zapewne w tej scenie obyczajowej malarka chciała przekazać, ale czy to był tak pełnometrażowy manifest? Może gdybym się bardziej zagłębiła w jej biografię, to bym uwierzyła. Na razie nie wierzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obraz ten przypomina scenę w ,,Vanity Fair,,Thackeray, gdzie biedna owdowiała Amelia, w towarzystwie synka George'a, próbuje sprzedać swoje obrazý, aby zarobić trochę pieniędzy. Dziwne... bo imię artystki takie samo! Tackeray często swoją bohaterkę nazywa Amelią. "Emmy". Ksiąźka powstała w 1846r. a obraz namalowany w 1857. Czy to nie inspiracja bohaterką ksiąźki ?
      Pozdrawiam serdecznie 🌷🍁🌺

      Usuń
  2. Trudno jest opowiedzieć historię do realistycznego obrazu. Mnie trudno.
    Widać pewne ograniczenia: smutek na twarzy kobiety lub udawanie smutku, sklep,
    chłopiec, mężczyźni. Można jeszcze wymyślać ich myśli. Kobieta pojawiła się tu nie pierwszy raz i nie pierwszy raz udaje biedną. Oni z kolei udają na początku groźnych, potem wyrozumiałych. Bogacz jak zwykle daje jej parę groszy na odczepnego. Może funduje jej obiad. A może jednak nic nie daje, bo już wie, że ona tak chodzi po różnych sklepach i żebrze, chociaż mogłaby pracować, lecz nie chce. A może oni wszyscy to modele artystki, która realizuje swoje cele.
    Bardziej na moją wyobraźnię działają obrazy surrealistyczne niż realistyczne i do nich wymyśliłabym więcej historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja wersja jest dość interesująca. Takiego rozwoju zdarzeń , żebrania, nie przewidywałam.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Wolę pierwszą wersję, odrzucam żebranie, to mąż był malarzem, rozchorował się i zmarl.Mina kobiety wskazuje na zażenowanie w związku z ciężka sytuacją po śmierci męża. Ona musi sprzedać ten obraz zdjęty ze ściany, jak najcenniejszy skarb po mężu.
    Może ktoś kupi rysunki? Wolę prostolinijne podejście do tematu.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wersja przyjęta przez muzeum była zatem przemyślana przez znawców sztuki. Interpretacja z prostym przekazem zawsze jest do obronienia.
      Dobrej nocy 🌜🌃😴

      Usuń
  4. Ciekawe :) ja może wstrzymam się od moich zapędów twórczych. Bo kilka jeszcze scenariuszy by szło dopisać :) Pani smutna to guwernantka, która przyprowadziła swojego podopiecznego na piechotę w paskudną pogodę, by mógł pokazać swoje dzieła, które namalował bez wiedzy rodziców do oceny i ewentualnie odprzedaży. Panowie patrzą na panią - bo panowie zawsze patrzą na panie, gdy młode pojawiają się w ich polu widzenia. A że guwernantki były w szczególnej pozycji w tamtych czasach to i czasami dostawały się po opiekuńcze skrzydła panów, tu można różny wątek pociągnąć . No tak, romansów z tamtego okresu angielskich się naczytałam :)

    OdpowiedzUsuń